Kalendarz RC 2010
do konta gmail
fot. rallyart.pl
fot. rallyart.pl


Powiązane linki:
   

Wypowiedzi zawodników po Mariapocs <    

Wypadek Piotra Dyjaka w I kw. <    
| Nocne ściganie w Mariapocs – podsumowanie zawodów | 25.06.2009, 16:20

Eliminacja w Mariapocs była rundą Pucharu Europy Strefy Centralnej (CEZ) oraz rundą Mistrzostw Polski, Mistrzostw Austrii i Węgier. Tor zlokalizowany jest we wschodniej części Węgier. Jest on ukryty pomiędzy dwoma miejscowościami, prawie wcale nie oznaczono dojazdu do niego, co znacznie utrudniło zawodnikom dotarcie do celu. Niektórym się poszczęściło, gdy zostali wyłapani przez pojazdy organizatora, które w promieniu kilku kilometrów naprowadzały zagubionych obcokrajowców na tor. Ci, co nie mieli tyle szczęścia błądzili po okolicy.

Organizatorzy zawodów w Mariapocs przygotowali dla zawodników i kibiców sporo nietypowych jak na Rallycross atrakcji. Punktem kulminacyjnym były nocne finały i aby je zorganizować bez dłuższej przerwy w zawodach harmonogram imprezy ustawiono na jeden dzień.

Podczas badania technicznego sprawdzane było dodatkowe oświetlenie, którego wymagał organizator w związku z finałami planowanymi po zachodzie słońca. Kierowcy, którzy nie zamontowali dodatkowego stałego czerwonego światła zostali wyposażeni w zestaw obowiązkowy. Owym światłem było diodowe światełko .... rowerowe.

Tor w Mariapocs należy do bardzo szybkich obiektów mimo bardzo ciasnej partii szutrowej. Jak skomentował Krzysztof Skorupski po treningach, są tu tylko dwa miejsca gdzie trzeba hamować. Od razu dało się też zauważyć brak stref wypadowych. Trasa otoczona była wałami, a każde opuszczenie toru kończyło się spotkaniem ze ścianą ziemi i uszkodzeniem nadwozia. W Mariapocs największe szanse mieli ci, co nie bali się ryzykować.


wykres: obrazujemy jak zmieniała się klasyfikacja klasy narodowej po kolejnych biegach kwalifikacyjnych.



Pierwszy bieg kwalifikacyjny klasy narodowej był podzielony na dwie grupy. Naszkowski, Maliński, Salamon i Kempa wystartowali jako pierwsi i mieli duże problemy z utrzymaniem się w torze jazdy. Nawierzchnia była bardzo mokra i śliska. O bandy ocierali się wszyscy. Największy błąd popełnił Piotr Kempa. Na lewym zakręcie wypadł z trasy i uderzył przodem w bandę. Na dodatek jadąca tuż za nim Karolina również nie miała przyczepności i uderzyła w stojące już auto Piotra. Warunki na torze szybko się zmieniały razem z pogodą. Kolejna trójka pojechała już po przeschniętej trasie.

Wyścig klasy narodowej zdominował Krzysztof Skorupski. Mimo, że już w pierwszej kwalifikacji jego auto zaczęło z wydechu lekko dymić na niebiesko to udało mu się wygrać dwie kwalifikacje. Podczas trzeciej Skorupski oszczędzał silnik i oglądał rywalizację z trybun. Podczas jego nieobecności na torze najlepszym kierowcą Fiata Seicento był Piotr Naszkowski. Zwycięstwo w trzecim biegu dało Piotrkowi awans na drugie pole startowe do biegu finałowego.

Po ukończonych kwalifikacjach, odbyła się przygotowana przez organizatora część pokazowa. O ile podczas kwalifikacji kibiców było bardzo mało, zaczęło ich przybywać wczesnym wieczorem. Zapewne organizator wypromował zawody jako nocny wyścig i właśnie na tą część wybrała się większość kibiców. Już przed nocnym pokazem trybuna w okolicy sceny i startu szczelnie wypełniła się ludźmi.

Przed punktem kulminacyjnym, którym miał być nocny finał, odbyły się pokazy w wykonaniu motocyklistów, którzy wykorzystali ogień prezentując niesamowite ewolucje, malując trasę wstęgami płomieni. Nie zabrakło też sztucznych ogni. Na scenie odbyła się mini konferencja z zawodnikami węgierskimi.

Po pokazach przyszedł czas na wyścig. Kierowcy nie od razu rozpoczęli walkę finałową. Najpierw odbył się dodatkowy trening już przy sztucznym oświetleniu, aby każdy mógł oswoić się z nowymi warunkami na torze. Światło generowane przez lampy nie było zbyt mocne, auta często znikały w ciemnych zaułkach, ale jak mówili zawodnicy do jazdy było wystarczające. Widoczność była ograniczona, ze względu na brak świateł w autach żaden z kierowców nie widział rywala atakującego z boku czy nadjeżdżającego z tyłu.

Do finału klasy narodowej nie zakwalifikowała się Karolina Salamon. W finale w pierwszy zakręt wjechali razem Skorupski z Naszkowskim, kilka centymetrów za nimi Kacprzak z Chojnackim, a za nimi Maliński i Kempa. Chwile później widać było jedynie jak jedno auto kilkakrotnie się obróciło. To był Naszkowski. Piotrek nie czekał ani chwili, szybko się pozbierał i ruszył w pogoń. Dalej walka toczyła się w słabo oświetlonej części szutrowej. Po kolejnych okrążeniach samochody pojawiały się uboższe o kolejne elementy nadwozia, a z mroku dochodził zgrzyt blach. W połowie finału z toru zjechał Piotr Kempa ze zderzakiem wciągniętym pod samochód, ale jak sam przyznał nie wiedział jak to się stało a nawet, w którym momencie.

Najszybszy był Krzysztof Skorupski, drugi dojechał Konrad Kacprzak. Na trzecie miejsce awansował Jacek Chojnacki. Piotr Naszkowski odrobił starty tylko do czwartego miejsca. Rafał Maliński ukończył finał na piątym miejscu.

Wyścigi pozostałych dywizji odbyły się pod dyktando kierowców z Czech, Węgier i Austrii. Z zawodami bardzo szybko pożegnał się Łukasz Zoll. Brak ciśnienia oleju już na treningu oficjalnym spowodował, że cały team odjechał do domu zanim tak naprawdę zwody się rozpoczęły. Szkoda, bo nie było dane Łukaszowi sprawdzić jak na węgierskim, szybkim torze prezentuje się nowe auto w starciu z silną konkurencją. Roman Castoral wystartował swoją Astrą z przednim napędem – autem, którym wygrywał w zeszłym roku. Wiadomo było od razu, że tylko awaria mogłaby mu przeszkodzić w wygraniu zawodów. Roman zapowiedział już do końca sezonu starty Astrą FWD w zawodach strefowych. Z drugiej strony nie ma się, co dziwić, każdy chce wygrać, a skoro można jeszcze do końca roku używać w dywizji 2 (tylko w CEZ) aut FWD to Castoral z tego korzysta, bo jest to jego mocna strona. Po awarii BMW Łukasza Zolla jedynym polskim zawodnikiem w dywizji 2 była Kamila Maciaszek. Jak sama przyznała konkurencja jest nie do przeskoczenia dopóki jej auto nie zostanie wyposażone w nowy motor, ale pomimo znacznie słabszego auta za każdym razem dawała z siebie wszystko, aby poprawiać swoje czasy.

W dywizji 1 już w pierwszej kwalifikacji z zawodów odpadł Piotr Dyjak. Kierowca Mitsubshi próbował uniknąć kontaktu z walczącymi między sobą rywalami i zjechał na zewnętrzną. Lancera postawiło bokiem, a później przodem uderzył w bandę. Auto zostało poważnie uszkodzone i Piotr Dyjak nie wystartował już w kolejnych kwalifikacjach.

Bohdan Ludwiczak po problemach w kwalifikacjach dopiero podczas nocnych zawodów pokazał, co potrafi. W finale B jechał na drugiej pozycji i pojawiła się szansa na zwycięstwo, gdy Lancer jego rywala zaczął tracić moc. Niestety Bohdan tak mocno trzymał gaz w swoim Fordzie, że aż złamał pedał gazu. Tym samym cała przewaga uzyskana nad konkurencją przepadła.

W dywizji 4 z Polaków startował jedynie Witold Starobrat w BMW i zawody ukończył na 12 pozycji.

Nocne finały, według polskich zawodników, można uznać za trafiony pomysł. Nawet tak doświadczonego zawodnika jak Jacek Chojnacki, który już sporo widział w swoim życiu, udało się zaskoczyć formą zawodów. Wręczanie nagród zostało zorganizowane z wielką pompą i bardzo uroczyście, każdy z zawodników bardzo cieszył się ze zdobytego miejsca nawet, jeśli to miejsce było 3. Kierowcom odbierającym nagrody towarzyszyły okrzyki radości i oklaski wszystkich kibiców.

Niespodzianki sprawiała pogoda, bo zawody rozpoczęły się w upale, a zakończyły w chłodzie z różnicą temperatury 15 stopni w ciągu doby. Na szczęście wszystkich oszczędziła ulewa z gradobiciem, która nawiedziła Mariapocs trzy godziny po zakończeniu finałów.


Poznaj tor z Rafałem Malińskim (klasa narodowa)



Wyniki IV rundy MPRC w Máriapócs:

Klasa narodowa
1. Skorupski Krzysztof
2. Kacprzak Konrad
3. Chojnacki Jacek
4. Naszkowski Piotr
5. Maliński Rafał
6. Kempa Piotr
7. Salamon Karolina

Dywizja 1
1. Harsanyi Zoltan (H) Mitsubishi Lancer
2. Ramler Peter (A) Seat Leon
3. Holler Alois (A) Ford Focus
4. Moricz Jozsef (H) Toyota Corolla
5. Kotan Peter (H) Ford Focus
6. Kiss Laszlo (H) Mitsubishi Lancer
7. Zsigmond Peter (H) Audi 80 Quattro
8. Revesz Balint (H) Mitsubishi Lancer
9. Ludwiczak Bohdan / Ford Focus
nie klasyfikowany:
Piotr Dyjak / Mitsubishi Lancer

Dywizja 1A
1. Petrakovits Mario (A) Seat Ibiza
2. Ujhazi Bela (H) Opel Astra
3. Majerszky Gabor (H) Suzuki Swift
4. Petrilla Kriszian (H) Ford Fiesta
5. Csegezi Akos (H) Honda Civic

Dywizja 2
1. Castoral Roman (CZ) Opel Astra
2. Strobl Josef (A) Mazda RX8
3. Kopetzky Christian (A) Peugeot
4. Srut Jaroslav (CZ) Peugeot
5. Kekesi Attila (H) Alfa Romeo
6. Maciaszek Kamila / BMW
nie klasyfikowany:
Zoll Łukasz / BMW

Dywizja 4
1. Bankuti Gabor (H) Peugeot 205
2. Hurt Tomas (CZ) Peugeot 206
3. Freudenthaler Klaus (A) Seat
4. Forster Sven (A) VW Golf
5. Ilosvay Peter (H) Opel Astra
6. Schellenbacher R. (A) Opel
7. Freinberger Peter (A) BMW 635
8. Berke Jozsef (H) Lada 2101
9. Gruber Christoph (A) Nissan Sunny
10. Stoklassa Michael (A) BMW
11. Cihlar Marek (CZ) Skoda Felicia
12. Starobrat Witold / BMW E36


Pozostałe informacje:





    Pozostałe informacje z rallycross.com.pl

    - Zobacz archiwum
Skrócona klasyfikacja:
Liderzy MPRC 2009

Dywizja 4
Castoral Roman (CZ)

Dywizja 2
Łukasz Zoll

Dywizja 1A
Susta Stanislav (CZ)

Dywizja 1
Holler Alois (A)

Klasa Narodowa
Krzysztof Skorupski

Najbliższe imprezy:
IX runda MERC
11 - 12 Września
Słomczyn

VII runda MPRC Toruń
25 - 26 Września
ODWOŁANA

VIII runda MPRC
9 - 10 Października
Nordring (Austria)

Kalendarze 2010
znasz rallycross ?
Poznaj rallycross
Europa w Słomczynie
Tory do Rallycrossu
Tor w Słomczynie
blisko Warszawy
Automobilklub
Rzemieślnik




Tor w Toruniu
Toruński klub
Motorowy





Zalecamy
rozdzielczość
ekranu:
1024x768px

oraz
przeglądarkę:





Add to Google

rallycross-news.pl | © copyright 2008-2010
zaprojektowane przez Rallyart.pl
Strona pod patronatem Automobilklubu Rzemieślnik